Czuć powoli przedsmak jesieni. To takie delikatne przypominajki. Jakiś żółty liść na chodniku, chłodne poranki i wieczory, dłuższe wieczory, które tak kojarzą się z jesienią. A jak jesień, to oczywiście śliwki. A jak śliwki, to i czekolada. Zapraszam na ciasto czekoladowe ze śliwkami.
Nie wiem jak Wy, ale ja postuluję, by zapach śliwek i czekolady został oficjalnym zapachem jesieni. Marzę o takiej świecy zapachowej, a Wy? Na razie nic takiego nie znalazłam. No dobrze, znalazłam fajny sposób. Pieczenie ciasta. Lekki, mięciutki, mocno czekoladowy z dużą dawką śliwek. To ciasto najlepiej smakuje z kubkiem herbaty earl grey. Jest pyszne, a tak proste. Sami zobaczcie, to ciasto praktycznie 5 minutowe. Nie wymaga w ogóle pracy, może poza spacerem na ryneczek by kupić śliwki. Ja co sobotę jadę na mój ryneczek i kupuję lokalne warzywa i owoce. Wiem gdzie kupić najsłodsze śliwki a gdzie najlepsze gruszki. Kupiłam trzy kilogramy śliwek, z dwóch zrobiłam czekośliwkę, a resztę zostawiłam do jedzenia i do ciasta.
Ciasto czekoladowe ze śliwkami, to proste ciasto, idealne na ostatnią niedzielę wakacji. Myślę, że osłodzi powrót do szkoły każdemu. A nawet jak nie wraca się do szkoły, to i tak warto upiec to ciasto. Chociażby dla tego pięknego i apetycznego zapachu. I dla chwili zadumy, nad tym co było piękne tego lata. I o tym, co jeszcze może się wydarzyć. Bo przecież przed nami jeszcze trzy letnie tygodnie. Wykorzystajmy je, cieszmy darami ogrodów, lasów i pól. I celebrujmy każdy moment. Z tym pysznym ciastem u boku i kubkiem aromatycznej herbaty. Od razu mi weselej. I jakoś tak przyjemniej.
Miłej i pysznej niedzieli,
Magda
Piękne i puszyste ciasto! Mega pysznie! A co do zapachu to podpisuje się pod petycją 😁
Udanego września 🍁🍄
dziękuję!
Apetyczne ciacho na koniec wakacji z nutka jesiennych śliwek 😉
🙂
Uwielbiam zapach śliwek i czekolady. To duet doskonały 🧡
A ciasto przepychota! 😍
🙂
Śliwki i czekolada to połączenie doskonałe. Wspaniałe ciasto!
dziękuję!
Ostatnio też robiłam kilka rzeczy ze śliwkami 🙂
🙂
Śliwki i czekolada: idealne połączenie. Pyszności! 🙂
🙂
Wywalłabym śliwki :p …albo dobra, niech zostaną :p