W moim domu nie było tradycji pieczenia świątecznych ciasteczek, czy też pierniczków. Taką tradycję wprowadziłam dopiero w swoim domu. Co roku piekę ciasteczka, które umilają nam czas oczekiwania na święta i same w sobie są piękną dekoracją. Dziś zapraszam na korzenne ciasteczka z matchą.
Ja do moich ciasteczek wybrałam kształt choinek i moim zdaniem to był strzał w 10-stkę. Ciasteczka nie tylko są pyszne, ale również pięknie wyglądają. Wystarczy polać słodkości odrobiną czekolady i udekorować kolorową posypką. I już, gotowe. Jest pysznie, pięknie i bardzo świątecznie. Czy ktokolwiek mógłby oprzeć się tym ciasteczkom? Wątpię!
Takie pieczenie przed świętami to bardzo uspokajające zajęcie. Taka miła chwila, która przyśpiesza święta. A z drugiej strony jakby rozciąga ten piękny czas. Aż chciałoby by się nie kończył. Bo przecież nie tylko Święta mają nas cieszyć, ale również czas przygotow. A wspólne pieczenie i dekorowanie, to świetna zabawa.
Korzenne ciasteczka z matchą, pięknie pachną, cudownie smakują i dają masę pozytywnej energii. Nie tylko miło się je chrupie, ale również cudownie dekorują mieszkanie, czy choinkę, i przypominają, że święta, już tuż tuż….
Miłego pieczenia,
Magda
Witaj Madziu 🙂
W moim domu też nie było tradycji pieczenia ciasteczek czy pierniczków. Ja zapoczątkowałam kiedy moje córcie były na tyle duże żeby chcieć wycinać ciastka a potem dekorować. Pomysł na wykorzystanie matchy jest super!
dziękuję!
Pyszne i z pewnością bardzo aromatyczne ciasteczka 😍.
U mnie w domu też nie piekło się pierniczków. Był za to klasyczny piernik 🙂
Ja także zapoczątkowałam tradycję pieczenia piernnikowych ciasteczek i wszyscy w rodzinie ją pokochali 🙂
Pozdrawiam serdecznie 🤗🧡
u mnie właśnie też klasyczne pierniki się piekło.
Ślinka cieknie 🙂
dziękuję!
W moim domu rodzinnym co roku moja mama piekła ciasteczka i ja jej zawsze pomagałam w większości podjadać je 😉 Piekła ich tyle że nie mieściły się na paterze i były wsypywane do dużej emaliowanej miski i stały przykryte na regale… czekało się aż mama pójdzie do toalety i w tedy parę ciastek lądowało w kieszeni, ale mój śp. tato robił to samo 😉
piękne wspomnienia!
Fajny pomysł! 🙂
dziękuję!
Świetne!
🙂
U mnie też nigdy nie piekło się ciasteczek ale czasem zastanawiam się, czy jednak nie zapoczątkować nowej tradycji, tym bardziej, że takie ciastka zawsze są przepyszne i pięknie wyglądają! Pozdrawiam 🙂
to miłej, nowej tradycyji!
To rzeczywiście hit! W takiej wersji nie jadłam jeszcze ciasteczek 🙂
bardzo je polecam!