Obiady

Ceppeliny

3 Min. czytania
Najlepsze ceppeliny robi moja ciocia Tecia. Są po prostu mistrzowskie. Niestety, ciocia mieszka w Kownie. Nie ma więc mowy by spontanicznie zadzwonić i bezczelnie wprosić się na obiad. Niestety. Pamiętam, że podczas majówki na Litwie parę lat wstecz ciocia przygotowała 100  ceppelinów. Część zapakowała do słoików i przywieźliśmy je do domu. Były idealne. Wtedy też dowiedziałam się, że poza wersją mięsną, istnieje też wegetariańska, z twarogiem. Najpierw nie byłam przekonana, ale zupełnie niepotrzebnie. Twarogowe ceppeliny są tak samo pyszne, jak wersja klasyczna. Sama nie wiem, które są lepsze i bardziej mi smakują? Nie potrafię wybrać. I na szczęście nie muszę. Mój brat bardzo często testuje w różnych miejscach ceppeliny. I niestety nie są to próby udane, o ile ciasto jakoś udaje się zrobić bliskie oryginałowi, to jednak wszyscy legną w starciu z nadzieniem. Nadzienie to ceppelinów to surowe mięso wołowe. Nie zaś farsz pierogowy. Niestety, jakoś ta wiedza nie potrafi dobić się do drzwi kuchni, wielu, naprawdę wielu lokali. Dlatego też kiedy usłyszałam, że już czas na domowe ceppeliny, nie mogłam z tym głosem walczyć. Tym bardziej, że sama z wielką chęcią miałam ochotę na porządną porcję tej bomby kalorycznej. Co prawda zawsze kiedy zabieramy się za produkcję ceppelinów dochodzi do wielkiego konfliktu. Na miarę wybuchu bomby atomowej. Na sam koniec każdy jest zły na każdego. A zaczyna się banalnie, za dużo kartofli, za luźne ciasto, daj więcej czosnku, jak ty to zlepiasz, nic beze mnie się nie udaje, babcia to inaczej robiła, przecież ta woda nie wrze, mówiłem 30 minut, a minęło dopiero 27 i tak dalej… Na szczęście łączy nas smak. Smak ceppelinów, a ten jest niezmiennie idealny. I godzi wszystkie pokolenia.
Nie będę Was oszukiwać, szykowanie ceppelinów to spora porcja pracy, ale zapewnia, że ten smak jest tego wart.


Składniki :
2 kg ziemniaków
2 duże jajka
Sól
Pieprz
4 łyżki mąki ziemniaczanej
3 tabletki witaminy C


Nadzienie mięsne:

500 gramów mięsa mielonego wołowego
3 ząbki czosnku
Średnia cebula
Czubata łyżka majeranku
Łyżka oleju
Sól
Pieprz
3-4 łyżki bulionu wołowego


Nadzienie twarogowe:

400 gramów tłustego twarogu
1 jajko
Pół cebuli
2 ząbki czosnku
Sól
Pieprz
Olej


Do podania :

                                                                  okrasa, surówka

Ziemniaki obieram, 3/4 odkładam, resztę gotuję na miękko.
Pozostałe ziemniaki trę na tarce ( ja używam specjalnej maszynki do mielenia ziemniaków na ceppeliny),następnie przy pomocy gazy odcedzam ziemniaki z nadmiaru płynu. Trzeba to zrobić bardzo dokładnie, tak by ziemniaki były całkowicie suche. Płynu po odcedzeniu nie wylewam, odstawiamy na minimum kwadrans, aż oddzieli się skrobia. Skrobię zbieram z dna miseczki i dodaję do ziemniaków. Ugotowane kartofle rozgniatam przy pomocy praski, przestudzam i dodaję do surowych ziemniaków. Wbijam jajka, doprawiam i zagniatam ciasto, dodając mąkę ziemniaczaną, dodaję też pokruszone tabletki witaminy(ziemniaki nie będą szare) Jej ilość zależy do gatunku ziemniaków, końcowo masa powinna mieć zwartą konsystencję i pozwolić formować ceppeliny.
Szykuję nadzienie mięsne. Na rozgrzanym oleju podsmażam posiekaną w kostkę cebulkę i czosnek. Dodaję do mięsa razem ze wszystkimi przyprawami i bulionem, dokładnie łączę składniki farszu.
Nadzienie twarogowe. Na rozgrzanym oleju podsmażam  posiekany czosnek z cebulką. Dodają do twarogu, wbijam jajko, doprawiam na pikantnie. Dokładnie łączę  wszystkie składniki.
Z ciasta urywam średniej wielkości kawałki, rozpłaszczam je w dłoni, nadziewam sporą ilością wybranego farszu. Formuję podłużne kluski – w kształcie Zeppelina. Warto przy formowaniu podsypać sobie ręce mąką ziemniaczaną.
Ceppeliny wkładam na osoloną, wrzącą wodę i gotuję 30-35  minut. Podaję z podsmażoną cebulką i skwarkami.

1478 wpisy

O autorze
Historyczka, która histerycznie kocha dobrą kuchnię i uwielbia tracić czas na wymyślaniu pyszności. Magdalena
Artykuły
Możesz również zobaczyć
Obiady

Gołąbki bez zawijania z piekarnika

50 minut Min. gotowania
Gołąbki to prawdziwa perełka naszej kuchni. Nie ma się co dziwić, że lubią je wszyscy. Albo prawie wszyscy. Te tradycyjne są jednak…
Obiady

Pesto z końcówek szparagów

15 Min. gotowania
Sezon szparagi jest zdecydowanie zbyt krótki. Ot, chwila i po nim. Ale mam pewien sposób na przedłużenie sobie tego sezonu-mrożenie. Otóż mrożone…
Obiady

Poznań. Bazylia i Oregano.

1 Min. czytania
Witajcie kochani, dziś zabieram Was na małą kulinarną wycieczkę. Będziemy w Poznaniu, na Starym Rynku. To tutaj znajduje się lokal, gdzie wiele…

55 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.