Obiady

Kąski z kurczaka z pesto plus panierka.

2 Min. czytania
10 lat minęło jak jeden dzień. Tak, dokładnie 10 lat temu byłam dumną,choć chyba bardziej niż dumną to przerażoną maturzystką. O tej porze czekały mnie jeszcze dwa poważne egzaminy, ustny z polskiego i rozszerzona historia. Byłam tym dziwnym rocznikiem co pisał dziwną maturę Pana Giertycha. W sumie to jakieś wyróżnienie. W każdym razie nie mogę uwierzyć, że od tych majowych dni minęło już 10 lat wiosennych majów. Maj mojej matury był piękny i kolorowy. Chociaż nie zawsze dostrzegałam jego piękno, o nie. Bywały chwile mocnego stresu i napięcia. Największym stresem był rozszerzony egzamin z języka polskiego. Oczywiście dlatego, że był pierwszym egzaminem, a także dlatego, że kiedy reszta szkoły pisała na wielkiej sali gimnastycznej, my z wersji rozszerzonej pisaliśmy w malutkiej, dusznej salce. Było nas ledwie 10 osób, i cztery panie w komisji. Panie jadły śliwki w czekoladzie i strasznie szeleściły papierkami. Pamiętam,że bardzo chciałam przeczytać Sklepy Cynamonowe Bruno Shultza, i żałowałam,że nigdy nie mam czasu. A tu proszę, na maturze dostaję temat związany z Bruno Shultzem. Może to i dobrze, że nie znalazły się tam owe Sklepy, a Republika Marzeń. Mój temat był piękny, o czym również może świadczyć ponad 80 % punktów zdobytych na maturze – Dwa obrazy prowincji. Porównaj sposoby ich kreacji w podanych fragmentach Pani Bovary Gustawa Flauberta i Republiki marzeń Brunona Schulza. Pisałam i nie mogłam przestać!
Potem był angielski, historia, wos, ustne egzaminy… Najciekawiej było na rozszerzonej historii, zdawały ją całe 2 osoby. Cała sala dla nas, 5 osobowa komisja, a i tak mój kolega chciał bym mu podyktowała wypracowanie. Ja pisałam o Traktacie Krakowskim z 1525, a on wybrał sobie temat – Problem Prus Wschodnich w XX wieku. I wiecie co? Płynnie żonglowałam  tematami. Co mogłam to podpowiedziałam. Kolega zdał maturę, reklamacji nie zgłaszał, chyba było ok. Miło wspominam ten czas. W ogóle cały czas liceum, miałam dość fajną klasę. Nie, naprawdę wspaniałą. A dlaczego o tym piszę? Bo wczoraj mieliśmy mieć rocznicowe spotkanie na 10 lecie matury. Sama w to nie mogłam uwierzyć. Już 10 lat minęło? Kiedy, gdzie? Pamiętam to jakby to było wczoraj. Pamiętam dosłownie wszystko, a tymczasem minęła cała dekada. Fajnie było odkurzyć wspomnienia, dowiedzieć się co słychać i wrócić na moment do czasów sprzed 10 lat. W myślach. Bo o ile kiedyś byliśmy nierozłączni, to z hucznych zapowiedzi zostało chętnych ledwie parę osób.
No dobrze, ale co wspólnego z maturą moją kąski kurczkowe? Pozornie nic. Ale po mojej pięknie zdanej maturze ustnej z polskiego mama przygotowała mi podobne kąski. A to już czyni je idealnie pasującymi do tematu. Ja do mojej wersji, 10 lat po maturze,dodałam pesto. Wtedy go nie znosiłam. Człowiek się jednak zmienia. O 180 stopni.

Składniki:
1 podwójna pierś z kurczaka
2 pełne łyżki pesto z bazylii
Szczypta pieprzu
Łyżka słodkiej papryki
1 jajko
2 łyżki mleka
2 łyżki bułki tartej razowej
Masło klarowane
Do podania ryż jaśminowy i surówka z pora

Mięso osuszam papierowym ręcznikiem, i kroję w mniejsze kawałki. Smaruję pesto i odstawiam na kwadrans.
Jajko roztrzepuję z mlekiem, dodaję pieprz . Bułkę tartą łączę z papryką.
Mięsne kąski panieruję w jajku, a następnie w paprykowej bułce. Kawałki kurczaka smażę na rozgrzanym maśle,przez 5 minut z każdej strony.
Podaję z ryżem i surówką.

1469 wpisy

O autorze
Historyczka, która histerycznie kocha dobrą kuchnię i uwielbia tracić czas na wymyślaniu pyszności. Magdalena
Artykuły
Możesz również zobaczyć
Obiady

Poznań. Bazylia i Oregano.

1 Min. czytania
Witajcie kochani, dziś zabieram Was na małą kulinarną wycieczkę. Będziemy w Poznaniu, na Starym Rynku. To tutaj znajduje się lokal, gdzie wiele…
Obiady

Mielone z indyka z piekarnika

25 Min. gotowania
Witajcie po majówce. Jak minął Wam ten czas? Ja mam wrażenie, że wykorzystałam piękną pogodę maksymalnie. Bardzo dużo czasu spędziłam w moim…
Obiady

Pilaw uzbecki

55 Min. gotowania
Dziś zapraszam na obiad. Będę Was kusić pilawem, czyli daniem idealnym na te ostatnio chłodne dni. Pilaw uzbecki to danie obiadowe, które…

68 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.