Desery

Śleżyki-wileński deser

2 Min. czytania
Pisałam przed Świętami o kulinarnych wspomnieniach związanych ze Świętami. Pisałam też wtedy,że  w moim domu najwięcej tradycji kulinarnych pochodzi z litewskiego stołu. Mojej mamie te dania tak posmakowały,że porzuciła wszystkie mazowieckie przysmaki-no poza ciasteczkami z masą makową, na rzecz tych potraw,jakie znał tata. Jedną z ciekawostek jest makowe mleczko z drożdżowymi ciasteczkami. Jako dziecko byłam pewna,że jest to deser powszechnie znany. Byłam zdziwiona,że  w innych domach nikt nie piecze śleżyków, ani nie stawia na stole makowego mleczka. U mnie musi być miejsce na tę potrawę. Na Litwie jada się ją raz do roku podczas Wigilii, u mnie w domu robi się ją również jedynie raz w roku. Ale tradycja jest po by ją łamać, czemuż nie ugościć gości takim oryginalnym przysmakiem? Na pewno zrobi wrażenie. Napój jest bardzo orzeźwiający, delikatny w smaku, a ciasteczka po prostu idealnie pasują do całości.

Składniki:
Śleżyki:
1/3 paczki drożdży świeżych
2 łyżki cukru
Szklanka mleka
1,5 szklanki mąki
3 łyżki maku

Mleko makowe:
1,5 szklanka maku
3 szklanki wody plus do namaczania
2 garści rodzynek
2 łyżki miodu
2 łyżki płatków migdałowych
1 cytryna

Zaczynamy od przygotowania śleżyków-zła wiadomość, należy je przygotować mniej więcej tydzień przed-tolerancja dwa dni. Prawda jest taka im dłużej śleżyki leżakują są smaczniejsze. Więc do pracy.
W misce rozcieram drożdże z cukrem, zostawiam na kwadrans. Do rozczynu dodaję mleko,mąkę i mak. Zagniatam ciasto-powinno wyjść dość twarde, zostawiam je na pół godziny. Gdy ładnie wyrośnie biorę kawałek ciasta, formuję wałeczki i nożem odkrajam małe kawałeczki. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia wysypuję śleżyki, piekę je w mocno rozgrzanym piekarniku przez 10 minut. Gdy ostygnie przesypuję je do misek i bez przykrycia przechowuję je w ciepłym miejscu. Jeżeli chcecie ten proces przyśpieszyć to warto położyć je na kaloryferze.

Mak zalewam wrzątkiem, zostawiam na noc. Rano odcedzam, i mielę dwukrotnie w maszynce. Do maku dodaję rodzynki, miód i migdały. Zalewam wrzątkiem, dodaję sok z jednej cytryny. Chłodzę przez minimum godzinę przed podaniem.

Do miseczek wlewam mleczko, dodaję śleżyki, ja pałaszuję od razu, ale są tacy co lubią jak ciasteczka zmiękną,więc zostawiają deser na minimum kwadrans.

Mój śleżykowy piesek 😉
1538 wpisy

O autorze
Historyczka, która histerycznie kocha dobrą kuchnię i uwielbia tracić czas na wymyślaniu pyszności. Magdalena
Artykuły
Możesz również zobaczyć
Desery

Świąteczny hit: Korzenne ciasteczka z matchą

15 minut Min. gotowania
W moim domu nie było tradycji pieczenia świątecznych ciasteczek, czy też pierniczków. Taką tradycję wprowadziłam dopiero w swoim domu. Co roku piekę…
Desery

Dyniowa babka z kremem

50 minut Min. gotowania
Hmm, czyżbym zaczęła dyniowy spam? Mam nadzieję, że nie jesteście znużeni, ale ja zdecydowanie nie mam dość. Dlatego po kluskach leniwych z…
Desery

Muffinki cytrynowe z tymiankiem

25 minut Min. gotowania
Witajcie poweekendowo, jak mija Wam ten czas? Ostatnie dni były prawdziwym latem. Za mną duże prace ogrodowe, całkowita zmiana aranżacji. Pracowaliśmy dzielnie…

50 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.