Bez kategorii

Biała lokomotywa w Nowej Rudzie. Czy to kultowa kawiarnia?

2 Min. czytania

Kiedy szykowałam się do urlopu, szukałam nie tylko atrakcji, ale i ciekawych miejsc, gdzie można dobrze zjeść. I od razu w oko wpadła mi pozytywna recenzja Białej Lokomotywy. Jest to kawiarnia w Nowej Rudzie. To miasto jest przeurocze i znajdowało się tylko 20 minut drogi od naszej bazy. Nie mogłam ominąć kawiarni, która nie ma menu, a kawowe pomysły powstają na bieżąco. Są one tworzone pod danego gościa, po krótkiej rozmowie kelnerzy wiedzą co komu przygotują. Goście są więc zaskakiwani. Ale czy tylko pozytywnie? Zapraszam Was na wizytę w tym oryginalnym miejscu. 
Z racji pięknej pogody, mogliśmy skorzystać z ogródka. Sam lokal nie jest zbyt duży, więc w zimną porę roku, nie ma tam za dużo miejsca. Za to latem jest magicznie. W zasadzie w każdy dzień, kiedy pogoda pozwala usiąść na zewnątrz, naprawdę warto z tego skorzystać. Tarasowy ogródek, bogaty  w kwiaty, to zaciszne miejsce, w środku miasta.

 
Miła pani zadała nam kilka pytań, tylko kilka, i już wiedziała, co będzie dla nas najlepsze! Jako, że mój mąż miał ochotę na solidną porcją kawy, koniecznie niesłodkiej, i bez mleka, została mu zaproponowana kawa macerowana 48 godzin w zimnej wodzie, ożywiana wrzątkiem, zaparzona z suszonymi jabłkami, z dodatkiem szafranu. Ja zaś nie wiem, co to kawa bez mleka, lubię jej raczej łagodny smak. Dostałam więc kawę z mlekiem owsianym, z nutą białej czekolady i odrobiną gorzkiej czekolady. Jako, że marzyły nam się desery, dostaliśmy też szarlotkę z lodami, oraz fondant czekoladowy, z wiśniami i lodami o smaku gorzkiej czekolady. 
No cóż, to była prawdziwa rozpusta i eksplozja smaków! Szarlotka smakowała domowo, typowo babcinym ciastem, świetnie komponowała się z mocną i wyrazistą kawą, której smak podkręcały suszone jabłka. Mój deser był deserem, dla fanów czekolady. I to takich po wielokroć. Słodkie ciasto, genialne lody o smaku naprawdę gorzkiej czekolady i gorące wiśnie. Pewnie jakbym wiedziała, że mój deser będzie tak czekoladowy, to poprosiłabym o mocną i gorzką kawę. Ale sama zaznaczyłam, że uwielbiam słodycze! Moja kawa była przepyszna, bardzo kawiarniana i deserowa. Idealna na miłe popołudnie. Mąż zachwycił się swoją kawą, niesamowicie intensywną i wyrazistą. Z pysznym, lekkim aromatem jabłka. Po prostu rewelacja!
Zarówno obsługa, jak i czas podania na wielki plus. Wszyscy byli zainteresowani gośćmi i ich potrzebami. Ceny? Za dwa desery i dwie kawy, zapłaciliśmy 90 złotych. Ale było zdecydowanie warto!
Nowa Ruda, Podjazdowa  6 

 

1477 wpisy

O autorze
Historyczka, która histerycznie kocha dobrą kuchnię i uwielbia tracić czas na wymyślaniu pyszności. Magdalena
Artykuły
Możesz również zobaczyć
Bez kategoriiDesery

Pudding z tapioki i mango

20 Min. gotowania
Witajcie kochani. Kolejny ciężki tydzień za mną. Dużo gotuję, ale brakuje mi czasu by dzielić się z Wami na bieżąco przepisami. Kiedy…
Bez kategoriiDesery

Mrożony bowl proteinowy

1 Min. czytania
Witajcie w nowym, cieplutkim tygodniu. Po czasie dość deszczowym i chłodnym, znów mamy lato. Owszem, deszcz był potrzebny, i mój ogród był…
Bez kategorii

Ciasto marchewkowe z miodową polewą

60 Min. gotowania
Ależ dziś będzie rozkosznie. Ależ dziś będzie błogo. Kochani,. przed Wami ciasto marchewkowe z miodową polewą. Dosłownie, to smak raju. Ciasto marchewkowe…

16 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.