Bez kategorii

Blogerski prezentownik

2 Min. czytania

Wiele, wiele razy, dostawałam prezenty dostosowane do mojego hobby, czyli gotowania i pieczenia. I oczywiście prowadzenia blogi. Pokażę więc Wam, kilka drobiazgów, coś  co chciałabym dostać. A może i dla Was to będzie ciekawa inspiracja?

Doskonale wiemy, że blog musi kusić fajnymi zdjęciami. Jak takie zrobić? Wiadomo, potrzebny jest sprzęt do robienia zdjęć, ale i fajne tło do tworzenia kompozycji. Ileż można bowiem robić zdjęcia na kuchennym blacie czy podłodze? Ja mam teraz to szczęście, że mam piękny, dębowy blat w kuchni, ale i tak chętnie korzystam z teł. Ale, ale, tło tłu nierówne. Kilka razy nacięłam się i kupiłam tła na popularnym serwisie aukcyjnym. Tło wyglądało nijako i było po prostu jednorazowe. Jakiś czas temu zakochałam się w produktach Magdy i Michała, czyli tłach od MBackdrops. Mam dwa, ale chciałabym więcej i więcej. Tak, te tła nie kosztują 20 zł- jak te na popularnym serwisie, ale jakością wykonania biją inne na głowę. Do tego krótkie serie  powodują, że w twojej kolekcji nie będzie nudy, a i wyróżnisz się w blogosferze. Myślę, że takie tło to po prostu fenomenalny prezent! Możecie podarować tło, albo voucher na ich zakup, powierzając wybór obdarowanemu. 

Dla blogerki ważne jest nie tylko ładne tło, ale i piękna ceramika. Talerze, ręcznie robione, niepowtarzalne i o ciekawym designie, sprawiają, że blog jest atrakcyjniejszy, ale i nam żyje się dużo milej. Bo przecież to rzecz bardzo użytkowa, którą codziennie się używa. Przyznam się, bardzo, ale to bardzo chętnie, dostałabym w prezencie taki zestaw. Jedyne co mnie powstrzymuje, to to, że moja kuchnia nie ma szafek bez końca i po prostu brakuje mi już miejsca. Ale jakbym dostała w prezencie? Mąż nie byłby na mnie zły, bo to przecież prezent, a nie kolejny zakup!

Piękny lniany obrus. Uwielbiam ten materiał, szczególnie letnie, lniane sukienki. Albo i spódnice. Ale i obrusy. Lniane obrusy kojarzą mi się z naturalną elegancją, ponadczasowym stylem i prostotą. Nie lubię obrusów, które są zdobione. O nie. Dla mnie ozdobą jest materiał! Len robi wrażenie i taki obrus to naprawdę genialny prezent. 

                                                                          lniany obrus

Zawsze mnie cieszy książka. A książka, która opowiada o jedzeniu, to po prostu bajka. Ta książka jest pięknie wydana, w zasadzie to album. Piękne zdjęcia, cudowna okładka, mnóstwo pysznego tekstu. Ta książka to kopalnia inspiracji, a także cudowna ozdoba kuchni. 


1549 wpisy

O autorze
Historyczka, która histerycznie kocha dobrą kuchnię i uwielbia tracić czas na wymyślaniu pyszności. Magdalena
Artykuły
Możesz również zobaczyć
Bez kategoriiCiasta

Sernik z ananasem i kokosem

65 minut Min. gotowania
Uff, przetrwałam ten tydzień. A tak na marginesie, przetrwałam już trzy tygodnie z mojego leczenia. To połowa. Co prawda połowa do kontroli…
Bez kategorii

Jemy w Szczawnicy

2 Min. czytania
Dziś zabieram Was na małą wycieczkę, pojedziemy bowiem w góry, dokładniej w Pieniny. Byłam tam jesienną porą. Wyjazd bardzo spontaniczny, nieplanowany. Nie…
Bez kategorii

Czekoladowe muffiny z malinami

25 minut Min. gotowania
Dziś zapraszam czekoladową rozpustę. Bardzo, ale to bardzo potrzebuję czekoladowej osłody i pocieszenia. Styczeń mnie wymęczył na każdym polu. Dlatego też jedyne…

22 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.