Bez kategorii

Herbatka na grypę

1 Min. czytania
No i cóż, dopadło i mnie. Paskuda grypa zapukała do mych drzwi. Dookoła panują wstrętne wirusy, ciężko się przed nimi obronić. Zachorowań bez liku, swoją infekcję warto zaplanować minimum tydzień przed wystąpieniem pierwszych objawów by dostać się do przychodni. Ja nie zaplanowałam z wyprzedzeniem,ale udało mi się dostać do lekarki. Standardowe zalecenia-dużo wypoczynku, siedzenie w domu pod kocem i masa ciepłych napojów. Jako,że i tak ciężko jeść z tak bolącym gardłem piję na potęgę. Ale zamiast zwykłej herbaty proponuję herbatkę dla zdrowia. Jej skład pomaga walczyć z infekcją, a dodatkowo pyszny smak poprawia fatalne samopoczucie. Cytryna to nie tylko źródło witaminy C, pomaga zwalczyć ból głowy-tak częsty przy infekcjach. Cynamon ma właściwości przeciwzapalne, gałka muszkatołowa poprawia apetyt, którego w chwili choroby brakuje. Imbir jak wiadomo, rozgrzewa i również działa silnie przeciwzapalnie. A miód jak świetnie wiemy, to skarbnica zdrowia, naturalny antybiotyk. By jednak z niego skorzystać lepiej ostudzić nieco herbatkę przed jego dodaniem.
Taka drobna przyjemność na czas choroby,ale nie tylko,warto ją pić zimą regularnie. Piję więc na potęgę i wierzę w moc natury. Wam życzę mnóstwo zdrowia, a sama sięgam po herbatkę, wracam pod koc z książką w drugiej ręce. Trzymajmy się ciepło.


Składniki:
2 torebki zielonej herbaty z echinaceą
3 plastry imbiru
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 cytryna
2 łyżeczka miodu

Do kubka wkładam imbir i zieloną herbatę, zaparzam mocny napar. Z połowy cytryny wyciskam sok,dodaję do herbaty razem z przyprawami. Zostawiam teraz herbatkę na 5 minut. Po tym czasie dodaję pozostałą cytrynę  pokrojoną w plastry oraz miód-dokładnie mieszam całość i piję cały dzień 😉

1549 wpisy

O autorze
Historyczka, która histerycznie kocha dobrą kuchnię i uwielbia tracić czas na wymyślaniu pyszności. Magdalena
Artykuły
Możesz również zobaczyć
Bez kategoriiCiasta

Sernik z ananasem i kokosem

65 minut Min. gotowania
Uff, przetrwałam ten tydzień. A tak na marginesie, przetrwałam już trzy tygodnie z mojego leczenia. To połowa. Co prawda połowa do kontroli…
Bez kategorii

Jemy w Szczawnicy

2 Min. czytania
Dziś zabieram Was na małą wycieczkę, pojedziemy bowiem w góry, dokładniej w Pieniny. Byłam tam jesienną porą. Wyjazd bardzo spontaniczny, nieplanowany. Nie…
Bez kategorii

Czekoladowe muffiny z malinami

25 minut Min. gotowania
Dziś zapraszam czekoladową rozpustę. Bardzo, ale to bardzo potrzebuję czekoladowej osłody i pocieszenia. Styczeń mnie wymęczył na każdym polu. Dlatego też jedyne…

53 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.