Desery

Prawie jak bajaderka

2 Min. czytania

Jak byłam mała każdy spacer po Długim Targu, czy też lepiej znaną w świecie ulicą Długą, kończył się u Kaliszczka. To taka cukiernia, moim zdaniem najlepsza w Gdańsku. Cóż, dziś jej tam nie ma w tym reprezentacyjnym punkcie Trójmiasta, a to wielka strata. Strata dla każdego fana lodów-to tam można było kupić 20 lat temu tak oryginalne smaki jak kasztanowe, snikers, czy jogurtowe. Moim faworytem były straciatella-zawsze i wszędzie. Ale nie o lodach, moją ukochaną straciatellę zdradziłam nieraz z bajaderką. Najlepsze bajaderki kupowało się właśnie tam. Słodkie, ale nigdy nie przekraczające tej magicznej granicy zasłodzenia. Pełne bakalii, polane najlepszą na świecie kruchą i grubą warstwą czekolady i te wiórki na sam koniec, albo początek-zależy jak patrzeć. Tak, kocham bajaderki.Tak je kocham,że na egzaminie z historii XIX wieku wybrałam sobie temat kawiarnie i cukiernie i opowiadałam o przepisie na… bajaderki. Wiecie,że był to przysmak studentów,wcale nie z powodu smaku, ale cóż, robiony z cukierniczych odpadków był tani, sycący i świetnie zaspokajał głód studentów. Bajaderki przyczyniły się do niejednego małżeństwa, bo były najpopularniejszym ciastkiem randkowym-przy jednej można było spędzić cały dzień. Koniec lekcji historii.  Kocham też czekoladę i często mam potrzebę uprzyjemnienia sobie życia tym produktem. Tym razem nadmiar  negatywnych wrażeń spowodował, że marzyłam o sporej dawce czekoladowych endorfin. Nie miałam jednak wielkiej ochoty na pieczenie, popatrzyłam więc w głąb szafki-czekolada, orzechy, herbatniki i pierniki, dużo pierników z ostatniej wizyty w Toruniu-zrobię więc piernikowe bajaderki. Pyszne, o nieco innym,zimowym smaku. Słodkie, obłędnie czekoladowe. Jedna, druga, i już mi lżej na duszy… Zapraszam na prawie bajaderki. Prawie, bo niecodziennie z dodatkiem pierników. Piernikowa prawie bajaderka gości dziś na moim stole.

Składniki:
Pierniki-250 gramów (bez polewy i nadzienia)
Herbatniki- 50 gramów
Czekolada gorzka 70 % kakao-jedna tabliczka
Orzechy włoskie-trzy garście
Skórka pomarańczowa
Likier pomarańczowy- duży kieliszek
Mleko-2-3 łyżki
Masło-2-3 łyżki
Wiórki kokosowe
Ekstrakt z wanilii

Czekoladę roztapiam w kąpieli wodnej, dodaję mleko i masło. Pierniki razem z herbatniki rozgniatam-świetne ćwiczenie nomen omen. Do piernikowego pyłu dodaję roztopioną czekoladę i likier oraz parę kropli ekstraktu z wanilii.  Na koniec do masy dodaję posiekane orzechy włoskie i skórkę pomarańczową. Masę odstawiam na 15 minut w chłodne miejsce, następnie formuję z niej kule, obtaczam w wiórkach kokosowych i podaję. Ale najlepsze są paru godzinach w lodówce jak przegryzą się wszystkie smaki.

1534 wpisy

O autorze
Historyczka, która histerycznie kocha dobrą kuchnię i uwielbia tracić czas na wymyślaniu pyszności. Magdalena
Artykuły
Możesz również zobaczyć
Desery

Świąteczny hit: Korzenne ciasteczka z matchą

15 minut Min. gotowania
W moim domu nie było tradycji pieczenia świątecznych ciasteczek, czy też pierniczków. Taką tradycję wprowadziłam dopiero w swoim domu. Co roku piekę…
Desery

Dyniowa babka z kremem

50 minut Min. gotowania
Hmm, czyżbym zaczęła dyniowy spam? Mam nadzieję, że nie jesteście znużeni, ale ja zdecydowanie nie mam dość. Dlatego po kluskach leniwych z…
Desery

Muffinki cytrynowe z tymiankiem

25 minut Min. gotowania
Witajcie poweekendowo, jak mija Wam ten czas? Ostatnie dni były prawdziwym latem. Za mną duże prace ogrodowe, całkowita zmiana aranżacji. Pracowaliśmy dzielnie…

57 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.