Bez kategorii

Rozgrzewający bałagan

1 Min. czytania
I zrobiło się zimno. Te dni, kiedy można było darować sobie czapkę i rękawiczki, minęły. Mnie to nie smuci, bo zdecydowanie wolę mróz i śnieg, niż plus 12 stopni, ale szarość, mgłę i deszcz. A czapki bardzo lubię. Szczególnie lubię ten moment, kiedy wracam z pracy czy też ze spaceru i szykuję sobie wielki kubek zimowej herbaty. Rozgrzewające smaki i zapachy pomarańczy, cynamonu, imbiru i goździków. Jest pysznie i niezwykle aromatycznie. Ale czasem jest tak, że wracam do domu nie tylko spragniona zimowych smaków w wersji herbacianej, ale i jestem po prostu głodna. I marzy mi się coś rozgrzewającego do zjedzenia. Wtedy wracam do smaków dobrze mi znanych z dzieciństwa. Jabłkowy kisiel, ale podkręcony. Imbir i kurkuma, szczypta cynamonu. Do tego kokosowa śmietanka i sezamki, by coś chrupało. I to mój pomysł na spokojny wieczór w domowym zaciszu. Tylko ja i dobry serial. Uwaga, ogłoszenie. Po 3 latach w końcu doszłam do finału Żony Idealnej. W końcu? Smutno mi, trzy lata to kawał czasu, a ten serial był naprawdę świetny. I nie myślcie, że to był poradnikowy serial o tym jak być żoną na medal. To był serial o prawnikach, polityce i wielkiej zabawie w życie idealne. Oczywiście tylko na pokaz. No i cóż, muszę znaleźć sobie jakiś inny. Najlepiej coś na kolejne 3 lata.


Składniki:

200 ml soku jabłkowego (najlepiej świeżo tłoczonego)
Duża garść suszonej żurawiny
1 łyżka mąki ziemniaczanej
Po szczypcie cynamonu, imbiru i kurkumy
1 łyżeczka soku z cytryny
2 łyżki śmietanki kokosowej
Kilka sezamków

Odlewam 3 łyżki soku jabłkowego, resztę podgrzewam z żurawiną, cytrynowym sokiem i przyprawami. Następnie dolewam mąkę ziemniaczaną dokładnie wymieszaną z odłożonym sokiem jabłkowym, ciągle mieszając gotuję kisiel.
Lekko ubijam śmietankę kokosową, wystarczy pół minuty. Na ciepły kisiel wykładam śmietankę, posypuję deser pokruszonymi sezamkami.

1544 wpisy

O autorze
Historyczka, która histerycznie kocha dobrą kuchnię i uwielbia tracić czas na wymyślaniu pyszności. Magdalena
Artykuły
Możesz również zobaczyć
Bez kategorii

Jemy w Szczawnicy

2 Min. czytania
Dziś zabieram Was na małą wycieczkę, pojedziemy bowiem w góry, dokładniej w Pieniny. Byłam tam jesienną porą. Wyjazd bardzo spontaniczny, nieplanowany. Nie…
Bez kategorii

Czekoladowe muffiny z malinami

25 minut Min. gotowania
Dziś zapraszam czekoladową rozpustę. Bardzo, ale to bardzo potrzebuję czekoladowej osłody i pocieszenia. Styczeń mnie wymęczył na każdym polu. Dlatego też jedyne…
Bez kategorii

Klopsiki w sosie Tikka Masala

20 minut Min. gotowania
Dziś zapraszam na obiad. Styczniowe dni, to czas, kiedy bardzo chętnie sięgam po rozgrzewające i wyraziste przyprawy. Potrafią bowiem cudownie odmienić każde…

35 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.